KATECHEZA DLA MŁODZIEZY GIMNAZJALNEJ
Temat:
Błogosławiona Karolina – wzorem
współczesnej młodzieży.
Cel ogólny:
Zapoznanie z
postacią Błogosławionej Karoliny i ukazanie jej jako wzoru postępowania.
Cele operacyjne:
Uczeń:
- zna życiorys Błogosławionej Karoliny;
- rozumie, że
praktyki religijne pomagają umacniać więź z Bogiem;
- potrafi
naśladować Błogosławiona Karolinę w życiu codzienny6m.
Metody pracy:
Pogadanka, rozmowa kierowana, praca z
tekstem.
Środki dydaktyczne:
Obrazki
przedstawiające postać Błogosławionej Karoliny Kózkówny,
jej życiorys (do wykorzystania we
fragmentach), teksty do pracy w grupach.
Przebieg katechezy:
I - Wprowadzenie:
Pozdrowienie
uczniów: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Modlitwa:
Przez wstawiennictwo Błogosławionej Karoliny zanieśmy nasze modlitwy do Boga (zob. tekst poniżej).
Wprowadzenie do tematu
Bohaterką
naszego dzisiejszego spotkania będzie Błogosławiona Karolina Kózkówna, patronka młodzieży.
Katecheta rozdaje uczniom obrazki
przedstawiające Błogosławioną Karolinę i wyjaśnia, dlaczego podczas katechezy
będzie omawiana postać Blogosławionej Karoliny.
Karolina
urodziła się 2 sierpnia 1898 roku w miejscowości Wał – Ruda, należącej obecnie
do Parafii Zabawa, położonej 2- km na północ od Tarnowa. Miała niewiele ponad
16 lat, gdy oddała życie w obronie czystości. Jan Paweł II beatyfikował ją w
Tarnowie 10 czerwca 1987 roku. Ojciec Święty ukazał ją w homilii jako wzór
młodzieży. Warto zatem zastanowić się nad jej przesłaniem wynikającym ze
świadectwa życia tej Błogosławionej dla współczesnej młodzieży.
II – Rozwinięcie.
Aktywizacja.
Zapraszam was
teraz do przeczytania i analizy fragmentów życiorysu Błogosławionej Karoliny Kózkówny. Podzielmy się na trzy grupy, a których każda
będzie pracowała z innym tekstem. Pierwsza
grupa otrzyma tekst zatytułowany: „Karolina wzorem pracowitości”, druga grupa:
„Karolina wzorem modlitwy”, a trzecia grupa: „Karolina wzorem czystości”. Proszę
uważnie przeczytać swój tekst i zwrócić uwagę na cechy Karoliny, które później
wypiszemy w tabeli.
Katecheta dzieli klasę na trzy
grupy i rozdaje przygotowane teksty (załącznik nr 1, 2 i 3). Po ok. 5 minutach
katecheta prosi o zrelacjonowanie pracy w grupach. Poszczególne cechy Karoliny
jeden z uczniów wpisuje do tabeli (załącznik nr 4).
Pogłębienie
Błogosławiona
Karolina posiadała wiele dobrych cech. Była pracowita, uczciwa, otwarta na
potrzeby innych ludzi. Tym co wyznaczało kierunek jej życia, była miłość do
Boga i ludzi.
Podejmowane
przez nas czyny również powinny wypływać z miłości do Boga. Nasze relacje z
rówieśnikami mają pomagać nam duchowo wzrastać i kształtować we właściwy sposób
postawy i uczynki.
Zapytajmy
teraz samych siebie, czy nawiązywane przez nas znajomości i relacje z kolegami
i kole znakami pomagają nam w sposób właściwy kształtować siebie? Czy przykład
naszego życia może być wzorem dla naszych rówieśników? (wypowiedzi uczniów)
Karolina
Kózkówna poprzez stawianie sobie wysokich wymagań
stała się osobą, która potrafiła oddać życie w obronie czystości. Codzienne
obowiązki podejmowane z miłości do Boga doprowadziły ją do mężnego i
podziwianego dzisiaj przez nas czynu. Również my możemy i powinniśmy naśladować
ja. Zastała ona beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II w dniu 10 czerwca
1987 roku i jest naszą patronką oraz orędowniczką.
Zakończenie: podsumowanie.
Karolina może
być wzorem dla nas przez pracę, modlitwę i czystość. Sformułowane przez was
wnioski wskazują, że umiłowanie pracy możemy zauważyć w podejściu Karoliny do
codziennej nauki i obowiązków domowych. Chętnie pomagała innym, była wrażliwa
na potrzeby innych. Angażowała się również w działalność grup apostolskich.
Karolina
rozwijała życie modlitewne przez uczestniczenie w Eucharystii i nabożeństwach
parafialnych. Codzienna modlitwą przeżywała jako spotkanie i rozmowę z Bogiem.
To właśnie z modlitwy czerpała siłę do
obdarowywania innych uśmiechem, życzliwością i miłością. Stale towarzyszyła jej
świadomość nieustannej obecności Boga w jej zyciu,
dlatego wszystko dla niej stawało się modlitwą.
Karolina
jest dla nas wzorem czystości, wolała umrzeć niż utracić godnośc
swego ciała. Jej czystość wynikała z jednoczenia się z Jezusem i jego Matką.
Jak sami powiedzieliście, w trwaniu w czystości pomagała jej msza św. i Komunia
św.
Codzienne
posługa Karoliny i jej czyny motywowane miłością Boga i blizniego
doprowadziły ja do osiągnięcia świętości. Również my możemy od niej uczyc się wykonywania codziennych obowiązków w perspektywie
wiary. Przykład Karoliny zachęca nas do podejmowania drobnych ofiar z radością
oraz kierowania się w swoim zyciu miłością. Karolina
jest dla nas przykładem, ale równocześnie za jej wstawiennictwem możemy zwracać
się do Boga o pomoc i potrzebne łaski dla nas, naszych bliskich i przyjaciół.
Modlitwa końcowa:
Pomódlmy się teraz o kanonizację Błogosławionej Karoliny. (zob.
tekst poniżej).
MODLITWA ZA
WSTAWIENNICTWEM BŁOGOSŁAWIONEJ KAROLINY
Wszechmogący i
miłosierny Boże, Ty, w Błogosławionej Karolinie, dziewicy i męczennicy,
zostawiłeś nam świetlany przykład umiłowania modlitwy, czystości i pracy,
spraw, za jej wstawiennictwem, abyśmy na ziemi, naśladując jej cnoty, razem z
nią otrzymali wieczną nagrodę w niebie. Przez Chrystusa, pana naszego. Amen.
Modlitwa o
kanonizację Błogosławionej Karoliny Kózkówny
Boże Wszechmogący,
który tajemnice Królestwa objawiasz pokornym i ubogim, Ty prowadziłeś
Błogosławioną Karolinę do świętości drogą wytrwałej modlitwy, sumiennego
spełniania codziennych obowiązków, zaangażowania w parafialne apostolstwo i
wierności Twojej nauce aż do śmierci.
Dopomóż mi trwać - jak
Ona - na modlitwie, uczynić pracę służbą Tobie i bliźnim oraz gorliwie
podejmować apostolskie dzieła we wspólnocie Kościoła. Wzmocnij mnie, Panie, Twą
łaską, abym w obliczu przeciwności - za przykładem Błogosławionej Karoliny -
swoją postawą chrześcijańską, a kiedy trzeba będzie nawet ofiarą życia,
świadczył, że tylko Ty jesteś prawdziwym Życiem i najwyższym Dobrem.
Proszę Cię, Boże
Wszechmogący, aby Błogosławiona Karolina mogła zostać ukazana w chwale świętych
Kościoła. Oby za Jej przykładem i wstawiennictwem młodzi ludzie XXI wieku
odważnie szli drogą ewangelicznych błogosławieństw stając się światłem świata i
solą ziemi, a wszyscy zagubieni i poszukujący Prawdy odnajdowali drogę do
Ciebie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Załącznik
nr 1:
Karolina
wzorem pracowitości
Duchową
sylwetkę Karoliny dobrze odzwierciedlają nadawane jej przez otoczenie
określenia: prawdziwy anioł, najpobożniejsza dziewczyna w parafii, pierwsza
dusza w drodze do nieba. Codzienne życie Karoliny w pełni uzasadniało powyższe
określenia. Bardzo gorliwie uczestniczyła we Mszy Świętej i tak długo, jak było
to możliwe, adorowała Pana Jezusa w tabernakulum. Miała wielkie nabożeństwo do
Męki Pańskiej. Szczególnie w okresie Wielkiego Postu towarzyszyła Jezusowi
Cierpiącemu, odprawiając drogę krzyżową, uczestnicząc w niedzielnych gorzkich
żalach, ofiarowując Zbawicielowi związane z tym niedogodności i wyrzeczenia.
Najświętsze Serce Jezusa czciła w każdy pierwszy piątek miesiąca, przystępując
do spowiedzi i przyjmując Komunię Świętą wynagradzającą. Wobec Najświętszej
Dziewicy żywiła dziecięcą ufność oraz miłość, mówiąc o Niej: „moja Matka Boża”.
Codziennie odmawiała różaniec. Modlitwa ta dostarczała jej wiele wewnętrznej
radości.
Gorąca
miłość ku Bogu objawiała się w posłuszeństwie Bożym przykazaniom. Była wzorową
uczennicą. Ze szczególnym zamiłowaniem uczyła się religii. Znajomość prawd
Bożych pogłębiała przez czytanie Pisma Świętego, żywotów świętych oraz innych
książek i czasopism religijnych. W pracy była niestrudzona. „Robota paliła się
jej w rękach” – mówiono. Pomagała rodzicom, pomagała sąsiadom, głównie w
pracach polowych, służyła rodzeństwu, między innymi szyjąc dla nich ubrania.
Była bardzo wrażliwa na cierpienia drugich, zwłaszcza chorych, którym starała
się pomóc na miarę swych możliwości. Swą życzliwością i dobrocią wprowadzała w
otoczenie dużo optymizmu i radości.
Apostolska działalność Karoliny uzewnętrzniała się w
znacznej mierze w działalności grup parafialnych. Były to: Apostolstwo
Modlitwy, Bractwo Wstrzemięźliwości, Żywy Różaniec. Działalność ta musiała być
bardzo owocna, skoro proboszcz parafii w Zabawie, ksiądz Władysław Mendrala, zapewniał, że Karolina była jego prawą ręką w
organizowaniu życia parafialnego. Podobną apostolską gorliwość ujawniała w
rodzinnym przysiółku, pomagając swemu wujowi, Franciszkowi Borzęckiemu, w
prowadzeniu czytelni i biblioteki.
Tak
schematycznie zarysowana postać Karoliny, prosta i czytelna, zawiera w sobie
jednak pewną tajemnicę. Otóż mimo że jej skromne, wiejskie życie wydaje się
dość typowe, to przy bliższym jego poznaniu, dostrzega się jego religijne
bogactwo; jakby namacalnie odczuwa się w nim obecność łaski Bożej. Z jednej
strony – jak zeznali naoczni świadkowie – jej postępowanie mieściło się w
ramach zwyczajnej, choć gorącej pobożności wiejskiej, z drugiej zaś daleko poza
nie wykraczało: powszechna była opinia, iż Karolina w swym życiu nie popełniła
żadnego grzechu, a jej cnoty nosiły znamię heroiczności (por. Białobok J., Błogosławiona
Karolina Kózkówna, Rzeszów 2005, s. 82-83,
159-170).
Załącznik nr 2:
Karolina wzorem modlitwy
Z
zeznań świadków przesłuchiwanych w procesie beatyfikacyjnym Karoliny wynika, że
do modlitwy przywiązywała bardzo dużą wagę. Na tę postawę duży wpływ miała
atmosfera jej domu rodzinnego. Cała rodzina Karoliny codziennie klękała do
modlitwy porannej i wieczornej, zawsze modlono się przed i po posiłku. Analiza
świadectw zebranych w czasie procesu beatyfikacyjnego pozwala stwierdzić, że
Karolina modliła się w sposób bardzo prosty, ale głęboki. Nie zaniedbywała
codziennej modlitwy. Zawsze, gdy zastanawiała się, jak postąpić, zwracała się
do Boga. Jemu też powierzała siebie i swoich najbliższych. Często czyniła to
przez pośrednictwo Maryi. Bardzo lubiła modlitwę różańcową. Różaniec nosiła
przy sobie. Gdy była już starsza, odmawiała go codziennie. Bardzo lubiła modlić
się wieczorem, gdy już wszyscy domownicy poszli spać. Niekiedy jej tato, gdy
się przebudził i widział ją modlącą się przy łóżku, prosił ją, by szła już
spać. Ona zawsze grzecznie odpowiadała, że jeszcze zdąży się wyspać, ale chce
jeszcze chwilę porozmawiać z Bogiem i Maryją. Świadkowie jej życia podkreślają,
że choć lubiła się modlić, nigdy nie opuszczała pracy dla modlitwy. Modliła się
po wykonaniu tego, co do niej należało.
Zawsze
też w niedzielę i święta, wraz z całą rodziną, uczestniczyła we Mszy Świętej,
choć do kościoła miała bardzo daleko. O ile tylko mogła, uczestniczyła we Mszy
Świętej także w dni powszednie. Starała się wówczas, aby przez to nie
zaniedbywać obowiązków zleconych jej przez rodziców. W kościele po Mszy Świętej
często pozostawała dłużej, by jeszcze w ciszy móc się pomodlić. W okresie
Wielkiego Postu uczestniczyła w gorzkich żalach i drodze krzyżowej, w
miesiącach maryjnych nie opuszczała nabożeństw ku czci Matki Najświętszej.
Kilka razy pielgrzymowała do pobliskiego sanktuarium maryjnego w Odporyszowie
oraz w Tuchowie.
Karolina
wielokrotnie organizowała wspólną modlitwę dla dzieci z sąsiedztwa przy figurze
Matki Bożej. Uczyła je pieśni religijnych, a także katechizmu. Czytała im Pismo
Święte
i żywoty świętych. Z okazji pierwszego piątku przystępowała do sakramentów
pokuty i Komunii Świętej w kościele. Długo się do nich przygotowywała i długo
też trwała na dziękczynieniu. Później szła do domu chorych, by wraz z nimi w skupieniu
i modlitwie oczekiwać na przyjście kapłana z Najświętszym Sakramentem.
Wiedziała, że Jezus obecny w Eucharystii jest najważniejszym Gościem, który
przychodzi do człowieka.
W
postawie Karoliny można było zobaczyć wyjątkową harmonię między modlitwą, pracą
i realizacją drogi powołania życiowego, przez co stała się wzorem dla każdego
chrześcijanina. W ciągu dnia pamiętała o obecności Bożej, często przy pracy
odmawiała akty strzeliste. Jej siostra opowiadała, że pamięci o nieustannej
obecności Boga w życiu człowieka uczyli ich rodzice, a Karolina starała się dać
temu wyraz w życiu codziennym. Zawsze dążyła do tego, aby stale trwać w
atmosferze modlitwy, to znaczy, zwracać się do Boga całą sobą, oddając głębię
swego wnętrza Jego miłości. Karolina wszystkie doświadczenia w relacji z Bogiem
uobecniała w służbie pełnej miłości wobec bliźnich (por. Białobok
J., Błogosławiona Karolina Kózkówna, Rzeszów 2005, s. 139-144).
Załącznik nr 3:
Karolina wzorem czystości
Po
odnalezieniu ciała Karoliny w lesie, przewieziono je do jej rodzinnego domu.
Tam je obmyto. Dokonali tego: akuszerka Rozalia Łazarz, sąsiadka Maria Pająk i
– ponieważ w okolicy nie było lekarza – tzw. urzędowy oglądacz zwłok, Jan
Baran, który był uprawniony do wydania świadectwa zgonu. Osoby te były
pierwszymi i wiarygodnymi świadkami, którym przyszło rozpoznać przyczynę i
okoliczności męczeńskiej śmierci Karoliny.
Obmywając
ciało, odsłaniali krok po kroku przebieg krwawych wydarzeń. Karolina była boso,
uciekając zgubiła bowiem niezasznurowane buty. Odnaleziono je później w lesie,
a także kurtkę, którą sama zrzuciła lub zdarł z niej rosyjski żołnierz. Nogi
miała pokaleczone kolcami jeżyn i cierni. Widać też było, że uciekała przez
bagna. Najprawdopodobniej biegła celowo – pomimo bólu – po gęstym poszyciu
leśnym, zmierzając ku podmokłym częściom lasu, licząc na to, że będąc lekką da
radę uciec goniącemu ją uzbrojonemu żołnierzowi, który utknie w bagnie. Gdy się
to nie udało, skierowała się ku brzegowi lasu, gdzie zaczynały się pola. Biegli
około kilometra. Napastnik był raz dalej, raz tuż za swoją ofiarą. Determinacja
dziewczyny zamieniła jego żądzę we wściekłość. W pewnej chwili wyciągnął z
pochwy długą kozacką szablę i ciął Karolinę w tył głowy. Wtedy dziewczyna
zrozumiała, że walka idzie o życie, postanowiła drogo je sprzedać. Obróciła się
twarzą do swego kata i gdy wznosił szablę do następnego ciosu, chwyciła ręką za
koniec ostrza. Żołdak wyrwał szablę, przecinając Karolinie palce. Pomimo bólu i
płynącej krwi dziewczyna walczyła dalej. Cios następował po ciosie. Ostatni,
szósty, przeciął aortę szyjną i tchawicę; wtedy dziewczyna upadła na ziemię,
śmierć nastąpiła w ciągu kilku minut.
Wszystkie
te szczegóły odkrywali ci, którzy z powagą i czcią obmywali ciało zamordowanej.
Gdy ukończono obmywanie zwłok i ubrano je do trumny, akuszerka Rozalia Łazarz,
przez drzwi oznajmiła zebranym: „Nietknięta, widać, że się broniła przed
żołnierzem, nietknięta dziewczyna”. Rodzicom Karoliny spadł z serca kamień, bo
chociaż wiedzieli, że życia córce nic nie zwróci, jednak wieść, że uratowała
swoją dziewczęcą godność, podziałała na nich jak balsam. Osoby zajęte ostatnią
posługą wobec ciała Karoliny, do których dołączyła jeszcze matka i wuj
Franciszek Borzęcki, zostali powołani do stwierdzenia niewinności zabitej wobec
proboszcza parafii w Zabawie, księdza Władysława Mendrali,
który zajął się z całą powagą zebraniem wszystkich zeznań o życiu i śmierci
swojej młodziutkiej parafianki. Miał on świadomość, że ma do czynienia ze
sprawą największego wymiaru: świętością i męczeństwem. To było nie tylko
przekonanie księdza proboszcza. Gdy się rozeszła wieść, że droga wszystkim
Karolcia – jak ją powszechnie nazywano – wolała umrzeć, niż stać się ofiarą
żądzy napastnika, od razu jej postać nabrała w oczach ludzkich znamion świętości.
Jedna z ich rodaczek wniosła się bowiem na wyżyny bohaterstwa w umiłowaniu Boga
i Jego prawa. Zdumiewało to, że w ciągu zaledwie szesnastu lat życia osiągnęła
niezwykłą dojrzałość duchową.
Potem
jeszcze długo mówiono o niej, wspominając różne wydarzenia z jej życia, czyny i
słowa. Chciano je zapamiętać jako wskazówki na przyszłość. Karolina była bardzo
skromna, nie lubiła płochych rozmów i dwuznacznych żartów. Nazywano ją aniołem
w ludzkim ciele. Przy czym nie uważano jej za jakąś dziwaczkę. Natomiast
wszyscy ją szanowali i kochali. Karolina często powtarzała, że chce żyć pięknie, by kiedyś móc w niebie przebywać z Matką Bożą.
Czystość
była dla niej wartością ponad inne. Przez nią czuła szczególną więź, jakby
pokrewieństwo z Jezusem Chrystusem i Jego Matką. Ulec komukolwiek, narażając ją
na niebezpieczeństwo – to się nie mieściło w jej głowie. Umiłowanie czystości
czerpała z Eucharystii. Jak intensywnego życia wewnętrznego i współpracy z
łaską trzeba było, aby w tak krótkim czasie osiągnąć dojrzałość duchową i
świętość. Bóg wybrał Karolinę i przyozdobił szatą zbawienia, aby była znakiem
na dzisiejsze czasy, gdy trzeba walczyć o czystość serca z taką determinacją,
jaką ona nam pokazała (por. Białobok J., Błogosławiona Karolina Kózkówna,
Rzeszów 2005, s. 173-176).
Załącznik nr 4:
|
Błogosławiona Karolina wzorem: |
|
|
Pracowitości |
|
|
Modlitwy |
|
|
Czystości |
|